To, co otrzymałem w latach szkolnych, do dzisiaj owocuje w moim życiu - św. Jan Paweł II (absolwent szkoły męskiej)
Aktualności
25
lis
2019
Literaccy gracze

Na kółku GRUPA LITERACKA, prowadzonym przez pana dr Dominika Chwolika, piszemy własne utwory, czytamy i recenzujemy ciekawe książki oraz gramy w planszówki (lub  je tworzymy) na kanwie literatury.
Tym razem graliśmy w grę „Magnaci: Boże Igrzysko”, którą powiązaliśmy z fraszką Jana Kochanowskiego „Człowiek Boże Igrzysko” (renesans), utworem Wacława Potockiego „Człowiek Igrzysko Boże” (barok) oraz książką współczesnego historyka - Normana Daviesa „Igrzysko Boże”. Ponadto sięgnęliśmy do „Potopu” Henryka Sienkiewicza (pozytywizm).  Samo tytułowe hasło, ujęte w tytule gry, nawiązuje do słów magnata Krzysztofa Opalińskiego, który w swoich satyrach i przestrogach pisał o tym, że „Polska nierządem stoi”, zaś Polak jest jak „Boże Igrzysko”. Postać Opalińskiego słusznie kojarzy nam się z kapitulacją szlachty pod Ujściem w czasie potopu szwedzkiego z 1655 r. Było zatem „bardzo gęsto” pod względem literackim, a i sama gra dostarczała emocji.


Zamieszamy fragment jednego z utworów:


Cóż jest świat? Szachownica. Właśnie mu to służy.
A ludzie co są? Szachy rozmaitej struży.
Tu żywot białe pole, czarne śmierć zaswoi.
Skoro hufce ze strony postawią obojej,
Dwaj doświadczeni gracze usiędą za stołem;
O, jakie bezpieczeństwo: pokusa z aniołem.
Białym anioł, czarnym czart, i słusznie, hetmani,
Nieproszona fortuna przyświeca i na niej

 

[…]

 

Więc tu każdy żołnierską niech obiera sobie,
Żeby z białego pola położył się w grobie.
Z czarnego się umykać, ba, co tchu, co pary
Uciekać radzę, kiedy wieczne rodzi mary.
/Fragment utworu W. Potockiego „Człowiek Igrzysko Boże”/