To, co otrzymałem w latach szkolnych, do dzisiaj owocuje w moim życiu - św. Jan Paweł II (absolwent szkoły męskiej)
Aktualności
04
gru
2018
Poeci z klasy piątej

Uczniowie klasy 5 w ramach języka polskiego omawiali przez kilka dni bajki Ignacego Krasickiego. Mieli okazję tworzyć własne utwory.
Oto przykładowe:

1. Pewnego razu małpka
skakała po drzewach,
choć mama powiedziała,
że będzie "oj", "ech", "ach".
Mama mówiła prawdę,
małpka spadła z drzewa.
Nauczyła się małpka
nie skakać po drzewach.

2. Odważny naprawiła w podziemiach rury,
a głupi odważniś skakał z wieżowca pod chmury,
ponieważ prawdziwy odważny
jest bardzo rozważny,
ten pierwszy odważny,
drugi głupi, bo nierozważny.

3. Wypadła moneta bogaczowi,
już biegnie do niej szewc,
a z drugiej strony krawiec
i zaczynają się bić.
Chcą się pozarzynać,
bo nie wiedzą komu ją dać.
Gdy biją się tak obaj.
podbiegło cicho dziecko,
wzięło monetę
i... czmychnęło.
Gdy oni to zobaczyli
wnet się pogodzili,
bo wtedy zrozumieli,
że się zacietrzewili.

4. Pewien bogacz ze swoim spadkiem
był skąpy jak Szkot, a nawet bardziej.
Dla niego rodzina, żona i dzieci
to były tylko drobne śmieci.
A biedak, któremu została tylko rodzina
miłował ją ponad swoje życie.
Aż kiedyś wyszedłszy biedak na miasto,
zyskał ku swemu zdziwieniu ogromne bogactwo.
Zazdrosny bogacz zostawiając swój majątek,
biedaka w nocy po prostu okradł,
lecz ku swemu zdziwieniu nagle zaczął kukać,
a potem bogacz po prostu umarł.
Doszła ta wieść do pewnego bacy,
rzekł sobie "chciwość" nie popłaca.

5. Pewnego razu tygrys sarnę gonił.
Gonił, gonił i gonił aż sarna uciekła.
Tygrys powalony zmęczeniem i żałobą
popłakał się i padł na trawę.
W pewnym momencie inna sarna podeszła
i zapytała:
- Co tu robisz i płaczesz?
- Ja tak płaczę, bo mi sarna uciekła -
odpowiedział tygrys.
- Nie żałuj - powiedziała sarna.
- Masz rację - odpowiedział tygrys i
zjadł sarnę.

6. Razu pewnego
O kartkę papieru
Gęsi się biły
Małego wróbla
Nie zobaczyły.
Przyskoczył wróbelek
Kartkę zabrał
A gęsi patrzyły
Jak on ją rwał.

7. Urlich wojnę wywołał
i w Malborku nocował.
Na obiedzie zdziwił się wielce,
że kucharz podał mu do ryby dwa widelce.
Nagle widzi polskie wojsko
i wygląda na to, że zachowuje się
bardzo swojsko.
Gdy w komnacie ściany pucował
to jeden sługa go bardzo żałował.
Polska zaatakowała
i do nich słona woda spływała.
Walczą krzyżacy, a przeciwko nim Polacy
- krzyżacy giną - przez Polaków nie żyją,
Urlich ginie - przez Witolda nie żyje.
Malbork zniszczony - przez bombę wysadzony,
z tego wynika, że ta wojna szybko znika.